Stanowisko Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego w sprawie opisywania badań TK i MR serca przez kardiologów

2026-02-05

W ostatnich latach rezonans magnetyczny serca oraz tomografia komputerowa serca, w szczególności angio-TK tętnic wieńcowych, stały się integralnymi elementami współczesnej diagnostyki kardiologicznej. Metody te zajmują ugruntowaną pozycję w algorytmach postępowania w przewlekłych zespołach wieńcowych, kardiomiopatiach, zapaleniach mięśnia sercowego, wadach wrodzonych i zastawkowych serca, chorobach osierdzia oraz w stratyfikacji ryzyka sercowo-naczyniowego. Ich rola nie ogranicza się do obrazowania anatomicznego, lecz bezpośrednio wpływa na decyzje terapeutyczne, kwalifikację do leczenia inwazyjnego oraz dalsze prowadzenie pacjenta.

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne stoi na stanowisku, że obecne ograniczenia w zakresie opisywania badań tomografii komputerowej (TK) w tym angio-TK tętnic wieńcowych jako badania o rosnącym znaczeniu klinicznym i rezonansu magnetycznego (MR/CMR) serca nie odpowiadają potrzebom pacjentów ani realiom współczesnej diagnostyki. Towarzystwo podkreśla, że kluczowym problemem systemu nie jest dziś tylko samo wykonanie badania, lecz zapewnienie terminowego, rzetelnego i klinicznie użytecznego opisu. W sytuacji dynamicznego wzrostu liczby badań oraz ograniczonej liczby osób opisujących, pacjenci zbyt często otrzymują wyniki niejednoznaczne, pozbawione szerszego kontekstu klinicznego, co wydłuża proces diagnostyczny, generuje stres i prowadzi do niepotrzebnych konsultacji oraz badań kontrolnych. Sztandarowym przykładem nieoptymalnej ścieżki diagnostycznej jest utrzymujący się od lat, zdecydowanie zbyt duży odsetek pacjentów kierowanych do diagnostyki inwazyjnej po wcześniej wykonanym badaniu angio-TK, u których nie wykonano rewaskularyzacji. Sytuacja ta naraża pacjentów na zupełnie niepotrzebne ryzyko powikłań oraz generuje dodatkowe obciążenie oddziałów szpitalnych.   

Towarzystwo zwraca uwagę, że interpretacja obrazów serca wymaga ścisłego powiązania z wywiadem, objawami, leczeniem i pełną dokumentacją pacjenta. W modelu, w którym opis powstaje w oderwaniu od kontekstu klinicznego (często w warunkach teleradiologii), rośnie skłonność do formułowania licznych hipotez w pojedynczym opisie, co bywa następnie kaskadowo weryfikowane. Kardiolog prowadzący, ponoszący odpowiedzialność za dalsze leczenie i kwalifikację do procedur inwazyjnych, znający pacjenta, potrafi nadać właściwą wagę poszczególnym znaleziskom oraz przełożyć opis na praktyczne decyzje diagnostyczno-terapeutyczne. Dlatego rozwiązaniem nie jest ograniczanie roli radiologów, lecz wprowadzenie współodpowiedzialności i dopuszczenie do opisywania badań serca także odpowiednio przygotowanych i przeszkolonych kardiologów.

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne postuluje wdrożenie nowego, transparentnego systemu certyfikacji, który umożliwi kardiologom wykonywanie, nadzorowanie i opisywanie badań TK i MR serca na podstawie jasno zdefiniowanych kompetencji, a nie wyłącznie przynależności specjalizacyjnej. System ten opiera się na szkoleniu pod okiem ekspertów oraz certyfikacji zgodnej z polskimi i europejskimi standardami: z określeniem minimalnej liczby badań wykonanych i opisanych w superwizji, określonymi kryteriami jakości, oceną praktycznych umiejętności oraz okresową recertyfikacją. Uprawnienia powinny być nadawane na podstawie udokumentowanej praktyki i realnych kompetencji. Podobne rozwiązania funkcjonują już w niektórych krajach europejskich.

Taki model jest szczególnie istotny w przypadku procedur bardziej wymagających organizacyjnie i kompetencyjnie, które w praktyce bywają ograniczane – jak badania obciążeniowe w CMR (np. z użyciem regadenozonu, adenozyny czy dobutaminy) oraz badania u pacjentów ze stymulatorami serca i innymi układami wszczepialnymi, wymagające obecności zespołu kardiologicznego oraz dostępu do odpowiednich programatorów i monitorowania klinicznego. Zwiększenie dostępności wyszkolonych zespołów pozwoli poszerzyć realny dostęp pacjentów do diagnostyki, która często jest możliwa i klinicznie kluczowa.

W przypadku badań angio-TK, które w ostatnich latach stały się podstawowym narzędziem diagnostycznym u chorych z przewlekłymi zespołami wieńcowymi, corocznie należy spodziewać się istotnego wzrostu liczby wykonywanych badań. Przy ograniczonej liczbie radiologów i już dziś bardzo długim czasie oczekiwania na wynik powstaje realne ryzyko dalszego wydłużenia czasu do uzyskania interpretacji badania. Nie można przy tym nie wspomnieć, że badania serca, w odróżnieniu od badań wielu innych okolic anatomicznych, są trudne technicznie i tym samym obarczone dużym ryzykiem występowania powikłań. Według standardów wykonywanie tych badań powinno być nadzorowane przez lekarza doświadczonego w dożylnym podawaniu leków i przeszkolonego w reagowaniu na sytuacje zagrożenia życia pacjenta. Środowisko kardiologów jest bardzo dobrze przygotowane do pełnienia takiego nadzoru.         

W ocenie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego nadrzędnym celem powinno być dobro pacjenta: sprawny czasowo opis, wysoka jakość wykonywanych badań, indywidualne protokoły akwizycji, praktyczne wnioski oraz jasna ścieżka dalszego postępowania. Dlatego Towarzystwo popiera wprowadzenie rozwiązań systemowych umożliwiających opisywanie badań TK i MR serca przez certyfikowanych kardiologów, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich standardów bezpieczeństwa i jakości oraz rozwijaniu współpracy między kardiologami i radiologami w celu poprawy ciągłości opieki, racjonalizacji ścieżki diagnostycznej oraz lepszego wykorzystania zasobów systemu ochrony zdrowia.

Prof. dr hab. n. med. Marek Gierlotka
Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

Prof. dr hab. n. med. Janina Stępińska
Prezes PTK 2011-2013

Prof. dr hab. n. med. Waldemar Banasiak
Prezes PTK 2009-2011

Sekcja Kardiologicznego Rezonansu Magnetycznego i Tomografii Komputerowej
Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego